środa, 2 sierpnia 2017

FOLKLORE AND FOLKLORISM IN MALTA AND GOZO/ FOLKLOR I FOLKLORYZM NA MALCIE I GOZO


Women in traditional Maltese costium, source M.U.S.E.U.M website, procession in 1960's

FOLKLORE AND FOLKLORISM IN MALTA AND GOZO

 Since childhood I do love local, unique traditions, culture and dialects. For me all these elements called folklore have a great meaning for identity of the nation, ethnic group, region and so on. I would never use word FOLKLORE as pejorative term, what is often being done in common speech in Poland. The term folklore refers in this context to sth old-fashioned, not modern, not up to date.

But for me folklore and HERITAGE have the same meaning.

To understand my post correctly you need one further explanation from me, about the term FOLKLORISM. It is describing invention or adaptation of folklore, including any use of a tradition outside the cultural context in which it was created (Wikipedia definition). I use this word every time, I’m writing about not correct, in my opinion, usage of folklore for instance only to earn money, but not paying attention to the culture context and to the tradition in its original form. Good example is one big shop in Gozo, advertising itself as 100% Maltese and traditional. All shop assistants are wearing a costume, which they call TRADITIONAL MALTESE CONSTIUM, but in real, this is a mixture of all possible costumes wore in Malta and Gozo within centuries. The other point is absolutely no knowledge of none of shop personal about the products and how are they made. The stories, which you as tourist will here there are as probable as the fairy tales from a TV cartoon.

My point is: we should not believe in everything we are hearing about foreign culture, before we won’t check it by our own. You also need to be careful due to trap of folklorism. What is that? Here comes the answer: some time ago, I wrote about lacemaking and put a postcard showing a woman wearing the real traditional Maltese costume. Due to this post I’ve received an email from a reading, asking me, if all women in Malta are wearing this clothes every day. MZ answer was quite ironic: Yes, they do, as we do in Poland J Writing these words, I imagined myself, sitting at work in the traditional costume from my region, which is very wide, full of laces and including a small hut!

Anyway for all of you interested in genuine Maltese and Gozitan folklore, I can recommend a visit in Gharb Folklore Museum. It is privately-owned and placed in a 18th-century village house with 28 rooms full of historic objects associated with Gozo’s traditional trades, crafts and pastimes. From milling to printing, carpentry to wine-making, fishing to smiting.  Unfortunately, there is no website of this museum, but you can check it on Trip Advisor as well. Enjoy!

source: WIKIPEDIA
 

FOLKLOR I FOLKLORYZM NA MALCIE I GOZO

Od najmłodszych lat żywiłam zainteresowanie tradycjami ludowymi; gwarami, przyśpiewkami, sztuką i wszytkim tym, co wyróżnia dany naród, mniejszość narodową bądź etniczną, region czy kraj. Z tego powodu już w trakcie pierwszej podróży na Maltę, 5 lat temu, zainteresowałam się tematem lokalnego folkloru. Dla niektórych to pojęcie, przyjęte do użytku pryecież nie tak dawno, ma znaczenie pejoratywne. Z resztą często używamy w mowie potocznej słowa FOLKLOR aby prześmiewczo opisać jakieś zjawisko lub zaznaczyć, że pewna sytuacja miała charakter WIEJSKI, LUDOWY w znaczeniu przestarzały, nienowoczesny. Dla mnie folklor oznacza jednak to samo, co angielskie słowo HERITAGE, czyli dziedzictwo kulturowe, wiedzę zebraną poprzez wieki i zachowaną do czasów współczesnych, mądrość naszych przodków.

Aby każdy mógł właściwie zrozumieć przesłanie mojego posta, pragnę wyjaśnić jeszcze jedno pojęcie, pojawiające się często przy okazji folkloru, ba może i nawet przez niektórych z nim mylone, a mianowicie FOLKLORYZM. Ta nazwa jest jeszcze młodsza niż jej poprzednik i oznacza wybieranie elementów pochodzących z folkloru ludowego i cytowanie ich w oderwanym od pierwotnych znaczeń kontekście. Pierwotnie jednak folkloryzm miał związek z narodzinami eur. ideologii ludowości, uznającą folklor za progresywną wartość estetyczną i społeczną (definicja za encyklopedią PWN). Ja używam tego pojęcia, pisząc o wykorzystywaniu folkloru do np., celów zarobkowych, nie zachowując jego oryginalnej formy, przekształcając go sztucznie i nie zwracając uwagi na jego pierwotny kształt. Jako najprostszy przykład podam pewniem sklep na Gozo, gdzie sprzedawczynie twierdzą, że ubrane są w tradycyjny maltański strój ludowy. Nie jest to prawda, bowiem ich ubiór to mieszanka stroju noszonego w średniowieczu, baroku i kto wie kiedy jeszcze! Dodatkowo, choć sklep reklamuje się jako sprzedajacy tradycyjne maltańskie rękodzieło itp., sprzedawczynie nie mają żadnej wiedzy na temat tych produktów. Opowieści dziwnej treści, jakie można od nich usłyszeć są dla mnie przerażające. Oczywiście, większość turystów, odwiedzajacych Maltę po raz pierwszy i ostatni, uwierzy w ich słowa i będzie powtarzała te MITY dalej, naturalnie nie wszytkie sklepy ignorują szkolenie pracowników w tym zakresie, tudzież osoby same będące wytwórcami, mają zazwyczaj zadziwiającą wiedzę np. na temat wytwarzanego rękodzieła. Nie chcę tutaj generalizować, ostrzegam jednak przed pułapką folkloryzmu!

Przytucze tutaj pewien przykład, jak łatwo w nią wpaść. Przy okazji opisywania koronkarstwa na Malcie zamieściłam na blogu zdjęcie pocztówki, na której widać kobietę ubraną w prawdziwy ludowy strój maltański. Kilka dni później otrzymałam maila z pytaniem czy wszystkie kobiety chodzą tak ubrane na Malcie, bo osoba zadająca mi to pytanie kocha folklor i chciałaby to ZJAWISKO zobaczyć na włąsne oczy. Uśmiałam się do łez i w odpowiedzi napisałam ironicznie: Podobnie jak w Polsce na Kaszubach czy na Podbeskidziu, kobiety i mężczyźni noszą stroje ludowe na codzień tzn. do pracy, do sklepu i do kościoła, tak samo można to sobie wyobrazić na Malcie. Pisząc to zdanie wyobraziłam sobie siebie, siedzącą w pracy w stroju ludowym z mojego regionu, który jest bardzo obszerny, pełen koronek i z długim rękawem. Jego elementem jest również haftowany czepek. Myślę, że mogłabym wzbudzić niemałą sensację!

Wszytkim zainteresowanym autentycznymi tradycjami Malty i Gozo mogę polecić miejsce nieco zapomniane, nieco zakurzone, ale wciaż interesujące, jakim jest prywatna instutucja Gharb Folklore Museum na Gozo. Usytułowane jest ono w XVIII wiecznym budynku, ma dwa piętra i 28 pomieszczeń. Dowiemy się tutaj jak żyło się kiedyś na Malcie i Gozo, jak wyglądała kuchnia, pokój, jakie maszyny służące do uprawy roli były w użyciu przed wiekami itp. To niewielkie muzeum nie jest idealne. Jak dla mnie brakuje w nim wielu ważnych faktów, dotyczących maltańskiego fokloru. Mimo to, polecam je całym sercem, bo jest to miłe urozmaicenie dnia, jeśli zdecydowaliśmy się odwiedzić Maltę jedynie ze względu na morze i plażę. Odrobina kultury naprawdę nie zaszkodzi J