środa, 14 czerwca 2017

Secrets of Maltese balconies-gallarijia/Tajemnice maltańskich balkoników tzw. gallarijia


  Secrets of Maltese balconies  gallarijia
During my first stay in Malta, 5 years ago, at the very first sight I had noticed 2 things: firstly almost all buildings were made from famous white limestone and secondly there are hundreds of balconies in Malta and Gozo. The boxed-balconies known as ‘gallarijia’ were always big secret to me. These wooden balconies were closed from all sides, that we cannot recognize who and if somebody is being there and watching us. This phenomenon of making balcony closed, was understandable for me from one obvious reason: balcony is being built to have an opportunity to stay on fresh air.  Why should Maltese people plug them? There answer to this question can be partially find in some historical documents.  

 
One of theories is saying, the Knights adopted covered-balconies would ensure their segregated life style as well as concealing their illicit sexual activities with Maltese women. What is bothering me a bit, is the fact that in case of this kind of ‘dates’, the lovers were not forced to meet of all things on the balcony! Weren’t they?

Another explanation for the closed character of the ‘gallarijia’ is Christian morality and big influence of Catholic Church on Maltese people in the past or even until today. This theory is saying the Maltese balconies have been designed upon a pattern used in Muslim countries to HIDE the woman from the eyes of the strangers. It might be true and I do believe the life of a Maltese woman was very hard.  In one of my post called ‘Old good times’ I wrote that married Maltese woman left her house rarely. This was the reason for so many hawkers on the streets of Vallettta and other cities. There is also a 100 year-old Christian organization in Malta which was ENCOURAGING women to wear traditional Maltese costume- faldetta. Some sociologists are saying, the PRESSURE from mentioned above organization is the reason for preserving faldetta for ‘such a long time in Malta and Gozo’. This costume was present until 50 in the general public. Now it’s not being worn. If you are looking for more information about this traditional clothes, please refer to my short post about faldetta.
 
For whatever reason the closed balconies were built, they are now inseparable from Maltese and Gozitan architectural landscape and will be surely admire by you for their form and bright colors, contrasting with white/yellow walls of Maltese buildings.
 
 
Tajemnice maltańskich balkoników tzw. gallarijia
Kiedy pięć lat temu po raz pierwszy pojechałam na Maltę, pierwszą rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy były wszechobecne białe budynki z wapienia, jako głównego budulca na wyspach, drugą zaś charakterystyczne prostokątne balkoniki. Można je spotkać dosłownie wszędzie, od ulic stolicy po najbardziej wysunięte na północ czy też południe miasta. Stanowią ona dla mnie nierozłączny element krajobrazu architektonicznego Malty. Wykonane są z drewna i pomalowane na piękne kolory, aby odcinały się od wpadającej w żółć bieli ścian. Widziałam więc już zielone, niebieskie, czerwone i brązowe  gallarijia, jak się je nazywa w j. maltańskim.
Wiele razy zastanawiałam się nad ich celem użytkowym, a musicie wiedzieć, że jestem bardzo praktyczną osobą, która co prawda ceni sobie dekoracje, jednak trzymającą się w pewnych, ściśle ustalonych granicach. Co mnie najbardziej dziwiło to fakt, że są całkowicie zabudowane i można w nich otworzyć tylko niewielki lufcik. U nas balkony służą raczej do siedzenia na świeżym powietrzu, a nie do zamykania sobie dostępu do świata zewnętrznego. Otwarty balkon to także wspaniałe miejsce do suszenia prania, czy też hodowli kwiatów i ziół, dlatego nie rozumiałam wcale celu i sensu zabudowanych galeryjek na Malcie. Znalazłam uzasadnienie dla tych praktyk dopiero po lekturze materiałów źródłowych.  Dzisiaj przykładowo, szukając materiałów na zupełnie inny temat, natknęłam się na artykuł, mówiący że kiedyś wszystkie balkony były otwarte, a dopiero za czasów panowania Zakonu Rycerzy Maltańskich, zaczęto je zabudowywać. To była dla mnie zaiste nowość! Dlaczego tak postępowano? Podobno, podkreślę że nie wiem tego jednak na pewno, miały one służyć ukrywaniu tajnych schadzek między Rycerzami a maltańskimi kobietami. Gdyby taka para siedziała na otwartym balkonie, każdy mógłby to zobaczyć i w mieście krążyłyby plotki, zwłaszcza ze wiele z tych kobiet, miało się cieszyć tzw. dobrą reputacją w wyższych warstwach społecznych. To wyjaśnienie ma w sobie pewną logikę, którą można zrozumieć, z drugiej strony nie do końca pojmuję dlaczego kochankowie mieliby koniecznie spotykać się akurat na balkonie? Może ktoś z was ma jakiś pomysł?

 
Innym wytłumaczeniem dla zabudowy balkonów, na które się natknęłam , jest przejęta z krajów muzułmańskich chęć chronienia dobrego imienia kobiety przez to, aby nie była widywana przez innych mężczyzn w stroju codziennym tzn. bardziej odkrytym niż strój wyjściowy. W jednym z wpisów pt. Stare dobre czasy, wspominałam już o tym, że zamężne kobiety rzadko opuszczały dom, dlatego istniała potrzeba domokrążców. Zainteresowanych odsyłam do tego posta.  Pamiętać należy, że Malta była krajem ultrakatolickim i konserwatywnym, niektórzy twierdza, że dalej tak jest. Nie bez przyczyny założono na Malcie na początku XX wieku pewne istniejące do dziś towarzystwo katolickie, którego sekcja żeńska ZALECAŁA kobietom noszenie tradycyjnego stroju ludowego, o którym także już pisałam, o nazwie faldetta. Niektórzy badacze twierdzą, że to przez konserwatyzm środowisk katolickich ten strój utrzymał się na Malcie ‘tak długo’, bo aż do lat 50. był widoczny na ulicach. W świetle wymienionych wyżej argumentów nietrudno uwierzyć w stwierdzenie, że zabudowa miała związek z religią, tradycją i pewnymi ograniczeniami narzuconymi płci pięknej.
Jaka by nie była geneza powstania balkonów, są one dziś znakiem rozpoznawczym architektury maltańskiej i na pewno zachwycą niejednego z Was swoim kunsztem i kolorami!

 
 

wtorek, 6 czerwca 2017

STAY open to the world! subscribe our newsletter!/Bądź otwarty na świat i zapisz się na nasz newsletter!



STAY open to the world!

DO NOT RUN AWAY like the person on this wonderful graffiti in Sliema, Malta.
Subscribe our newsletter!

Most of you, dear READERS of my blog, noticed that I'm a pround member of  CLUB OF POLISH WOMEN ABROAD.This is a very special virtual place, one of a kind, where all countries, cultures, languages and religions meet. This is a mixture of all possible experiences which we made during our stay abroad. If you are intressted in WIDE WORLD and would like to learn and explore every day sth new, sth uniqe, subscribe our newsletter. Why? Because it's for free and more intressting than most of magazines about "journeys". We are not advertising for any products or corporation. We are giving you an informetion from the view of locals, we are the locals! Try it on, today, now and discover the world together with us.


Click on the link and subscribe:

http://klubpolek.us14.list-manage.com/subscribe?u=9fde88c1167ab76aabdc1fb5e&id=78c07524ea

You can also visit us on Facebook:

https://www.facebook.com/Klub-Polki-na-Obczyźnie-324950360948381/

Or/and Instagram:
https://www.instagram.com/klubpolek/


ENJOY!

 
 
Bądź otwarty na świat i zapisz się na nasz newsletter!
 
Nie przekonują was książki zebrane w licznych bibliotekach jak ta z obrazka powyżej, w pałacu Wielkiego Inkwizytora na Malcie? A może szukacie aktualnej wiedzy o świecie i ciekawostek, których brak w magazynach o podróżach? Jeśli choć na jedno z pytań odpowiedzieliście TAK, nadszedł czas, abyście zapisali się na nasz newsletter.
 
Wielu z Was, drodzy, kochani CZYTELNICY zauważyło zapewne, że należę do unikalnej społeczności, jaką jest KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE. To wirtualne miejsce, gdzie spotykamy się my, całkiem niewirtualne osobowości, gdzie mieszają się kultury, religie, języki, gdzie dzielimy się swoimi wzlotami i upadkami, gdzie w końcu dyskutujemy o życiu, podróżach i całej reszcie.  
Od niedawna oferujemy wam całkiem za darmo newsletter klubowy. Zawiera on całą masę informacji z pierwszej ręki, od tzw. lokalnych tubylców, od nas, żyjących na co dzień poza granicami Polski. Ciekawi świata, nie czekajcie, lepszej okazji nie będzie, zapiszcie się już dziś na nasz newsletter!
 
Click i już jesteś zapisany/a:
http://klubpolek.us14.list-manage.com/subscribe?u=9fde88c1167ab76aabdc1fb5e&id=78c07524ea

zapraszamy także na Facebooka:

https://www.facebook.com/Klub-Polki-na-Obczyźnie-324950360948381/

oraz/i  Instagram:
https://www.instagram.com/klubpolek/

oraz oczywiście na blog klubowy:
http://klubpolek.pl/

MIŁEJ LEKTURY!