piątek, 20 stycznia 2017

National Library of Malta /Narodowa Biblioteka Malty

Postcard, personal collection of Tina.


The National Library of Malta (malt. Bibljoteka Nazzjonali ta' Malta) was founded by Grand Master Emmanuel de Rohan-Polduc in 1776. The library contains the archives of the Order of St. John, the Università of Mdina and the Università of Valletta. It is located in the city center of Valletta near the Grandmaster's Palace. In front of bibliotheca is a very nice restaurant, where you can have a tasty meal or just drink a coffee, observing people passing by and enjoying the nice, Maltese weather. What was interesting for me is the fact, that the library building was designed by the Polish-Italian architect Stefano Ittar, and it is an early example of neoclassical architecture in Malta. It comes from 18th century. Bibliotheca has many old documents in its archive. Once of the most valuable is Pie Postulatio Voluntati, a papal bull issued by Pope Paschal II in 1113 confirming the establishment of the Order of St. John.


Personally I have never used the bibliotheca, but I read some opinions about it. Most of them aren’t too good. One of them, from year 2015, written by Mark Anthony Falzon in The Times of Malta gives us a picture of bibliotheca as home for carpet moths only, not good books or reading culture. Here a short quote: 

The library today is still an extended Trimalchio’s feast for worms. Partly the reason is that, amazingly enough, the place employs no qualified book conservators. The few book binders who work there do their best, but that’s not good enough. The result is that precious volumes like Diderot’s Encyclopédie end up being ‘restored’ the rough way.

Partly, the problem is that the library lacks resources. There are one or two people who work there who are passionate about books and the collection, and who are experts in their field, but that’s about it. I’m happy to assume that the rest have nothing but good intentions, but we know what sort of paving stones good intentions make.


Cafeteria near the library, winter view
   
The whole article can be read under (EN): 
 
It’s all about MONEY and lack of experts being ready to work in this institution. Another point is probably sinking prestige of humanistic sciences and strong impact of technology on our live. I might be wrong, but statistics don’t lie and our society does read less and less. Personally I’m a book worm. Many times I was staying with a cup of coffee in front of bookshop window and thinking how miserable would be my life, if I could not read. I do use library and additionally on regular basis spend large amount of money on books.  But again, what would be life without reading and world without books and libraries? Would it be still be a human world? Or just a desert under reign of machines, which from obvious reasons do not need a lecture, never.  

 
Left ide: Grand Master Palace, right side: the library

Narodowa Biblioteka Malty (malt. Bibljoteka Nazzjonali ta' Malta) została założona przezWielkiego Mistrza Emmanuela de Rohan-Polduc w 1776 roku. Jest to zapewne jeden z powodów dlaczego dziś to właśnie tam przechowywane są archiwa Zakonu Rycerzy Maltańskich. Sam budynek jest położony w samym centrum Valletty, obok Pałacu Wielkiego Mistrza. Przed biblioteką znajduje sie miła restauracja, gdzie można zjeśc coś zmacznego lub po prostu wypić kawę i poobserwować przechodniów. Restauracja cieszy się dużą popularnością nie tylko z powodu lokalizacji, ale także miłej obługi i atmosfery, która tam panuje. Uwielbiam siedzieć przy stoliku i mieć z jednej strony bibliotekę, otoczoną drzewami pełnymi świergoczących ptaków, z drugiej zaś teatr i pałac WM. Często siedziałam tam bez książki i gazety, nawet bez towarzystwa, wygrzewając się w słońcu i rozkoszując historyczną aurą tam panującą. Ciekawostka był dla mnie fakt, iż projekt biblioteki stworzył architekt polsko-włoskiego pochodzenia, Stefano Ittar. Biblioteka zbudowana jest w stylu neoklasycznym i pochodzi z XVIII wieku. Jednym z najbardziej cennych dokumentów w archiwum jest bulla papieska z 1113 roku, Pie Postulatio Voluntatis, ustanawiająca Zakon Rycerzy Maltańskich. 


Osobiście nigdy nie korzystałam z biblioteki, jedynie przyglądałam się godzinom otwarcia i czytałam komentarze rodzimych użytkowników. Jeden z nich, dziennikarz Mark Anthony Falzon, w swoim artykule z 2015 roku pisze o bibliotece jako wylęgarni moli, gdzie brakuje kompetentnego personelu i grona ekspertów, a także gdzie z powodu braku środków cenne wolumeny nie są restaurowane.  Artykuł z archiwum na ten temat, w j. angielskim można znaleźć pod poniższym linkiem:




widok na wejście do biblioteki/view of the main entrance to the library




Jak zwykle, chodzi o pieniądze oraz brak wykwalifikowanej kadry. Myślę jednak, że problemy tej i nie tylko tej biblioteki, są związane z ogólnym spadkiem renomy nauk humanistycznych oraz powolnym zanikiem kultury czytania. Nacisk jest kładziony głównie na zawody techniczne, nowe wynalazki, technologie przyszłości, zaś statystyki wskazujące na fakt, że czytamy coraz mniej, to smutna rzeczywistość. 

Osobiście jestem tzw. molem książkowym. Nie tylko wypożyczam książki, ale i miesięcznie wydaję na nie niemałe sumy. Często stoję przed dylematem, kupić czy też nie kupić, staram się jednak opanowywać i nie tworzyć gór nieprzecyztanych książek w domu. Często, spacerując po mieście z kubkiem kawy w ręce, przystaje przed witrynami księgarni i z zachwytem patrzę na wszytkie nowe i stare wydania. Myślę wtedy zawsze o tym samym: jak ubogie byłoby moje życie, gdybym nie potrafiła czytać? Myślę, że nasz świat bez książek nie byłby ten sam. Byłby jedynie pustynią, pełną robotów nie mających przecież potrzeby czytania, nieposiadajacych uczuć, miejscem nieciekawym i smutnym, bez fantazji. Dlatego warto chronić i inwestować w takie isnstytucje jak biblioteki, dlatego napisałam tego krótkiego posta o tym szczególnym miejscu na Malcie i jego problemach.  



Najbliższe otoczenie biblioteki i pałacu Wielkiego Mistrza, mój ulubiony tunel pod kolumnami

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz