poniedziałek, 9 stycznia 2017

My Malta- or what surprised me on holiday/Moja Malta-czyli co mnie zaskoczyło na wakacjach

 


My Malta- or what surprised me on holiday

I'm always trying to tell you sth interesting with every post, but most of all encourage you to visit Malta, a magic place for me and my husband. today I want to point out on some things, which really surprised me during my stay on Malta and Gozo. Are you ready ? Here we go:

  • POLISH STEW (bigos) made in Malta. The funniest thing ever, which happened to me and my Mom at Pastizzi point: we  ordered spinach pastizzi, we got BIGOS pastizzi. For all of you who do not know what is bigos I can only give this link from Wikipedia https://en.wikipedia.org/wiki/Bigos. So we bought our 'spinach' pastizzi and went home. As we were very hingry, but needed to wait for my husband, who was diving, we decided to eat one piece together. We opened it and then saw a orange substance with some meat, looking like polish BIGOS. We like bigos, but this was not good. We are not sure what was the contet of this pastizzi, but we knew, that we will never buy it again.


Drinking a beer while the stomach was empty make us laught about POLISH TRADITIONS in Malta. we just could not stop laughing about it. unfortunately my husband, who is not really familair with polish cuisine and do not like it so much, could not understand why BIGOS is so funny for us. Well...it's hard to explain now. Anyway, if you do not feel like bigos, don't buy this pastizzi. 

  •  PROPERTIES FOR SALE: in Malta and Gozo almost every second house in bigger cities is for sale. This amount of properties for sale I saw last time in Bosnia, about  2006. I asked some locals why so many apartments and houses are empty and they told me, many people went to the capitol of Malta or to Italy and other countries, to earn money, due to bad labour market on Malta and Gozo. This is really sad...but as I can observe, it happens everywhere. 
  •  BUS TO FIT EVERYWHERE:  I already described you how Maltese people and driving and how bus drivers are driving. To this story I need to add one more thing: if you see very tight street, where even a car would have problems to go throught...you can be sure a bus is passing there by! On one of my very best pictures I managed to take a picture of this kinf of situation. No comment! 

  • DRINKING BEER:  I might be wrong, but none of people are drinking beer on a shelve or on bus station during the day. As we were sitting near the bus station with food in one and beer in the other hand, ALL possible people were looking very strange at us. Then our "JUNGS" were taking pictures with beer and coke, and the pedestrians were observing us like monkeys in the zoo.
  • BACK IN 5 MINUTES: if you see this kind of  board somewhere be prepared for 1 hour or even more waiting time. Keep cool, the sun is shining! Don't be in a hurry, you are on holiday.
  • SUNSETS:  I love sunsets, but is's sth hard to see great sunset middle in the city. In Malta and Gozo you can see it everywhre. I love it, does not matter if in winter, autum or summer. Sunset in Malta is a highlight.
Do you have any other things which surprised you on the fisrt sight? Share it with me adding a comment. Thanks and take care!


 Moja Malta-czyli co mnie zaskoczyło na wakacjach

Z każdym moim postem staram się nie tylko opisać wam jakies ciekawe miejsce, czy historie, ale i zachęcić do odwiedzenia Malty, magicznego miejsca na ziemi dla mnie i mojego męża. Tym razem jednak chciałabym wam podać kilka wybiórczych rzeczy, które zaskoczyły mnie na moich wielkich maltańskich wakacjach. Gotowi? No to jazda:

  • POLSKI BIGOS PO MALTAŃSKU: całkowicie przypadkiem odkryłyśmy z moją Mamą, że na Malcie jada się również...odpowiednik polskiego bigosu.Jak? Chciałyśmy zakupić na obiad dla siebie i mojego męża pastizzi ze szpinakiem. Takie też zamówiłyśmy po czym dumne z siebie i głodne ruszyłyśmy do hotelu, gdzie mój mąż przebierał się po nurkowaniu. Do przekąski kupiłyśmy również piwo, które wypite na pusty żołądek przyprawiło nas o iście szampanki humor. Mina nam zbledła, kiedy postanwiłyśmy zjeść jedną sztukę pastizzi na pół, po czym zamiast nadzienia ze szpinaku, z "pieroga" wypłynęła pomarańczowa masa z kapustą(?) i jakimś miesem oraz marchewką. Powiem szczerze, że uwielbiam pastizzi, ale bigosowa wersja kompletnie nie przypadła nam do gustu. Nie polecam.
  •  MIESZKANIA NA SPRZEDAŻ: tutaj chodzi mi oczywiście nie o sam fakt, ale o ogromną liczbę domów, posesji i mieszkań na sprzedaż. W miastach prawie co drugi dom na słynną tabliczkę FOR SALE. Zapytałam nawet Maltańczyków o co z tym chodzi i otrzymałam smutną odpowiedź, że wiele rodzin mieszka w stolicy Malty, bądź za granicą, gdzie szukają przede wszytkim lepszej pracy. Taka emigracja zarobkowa jest  nam Polakom dobrze znana. Smutne, że Malta i Gozo się nieco wyludniają ze względu na sytuację ekonomiczną, ale podobne problemy ma wiele innych państw.
  •  ZARAZ WRACAM: skąd my znamy tą wywieszkę? Na Malcie jest powszechnym zwyczajem wywieszanie tabliczki z napisem "wracam za 5 minut". Jeśli coś takiego widzicie, bądźcie pewni, że macie przed sobą conajmniej godzinę czekania. Ale spokojnie, przecież świeci słońce, a wy jesteście na wakacjach! Po prostu nie denrwujcie się i wróćcie później, albo nastepnego dnia, hahah. 
  • AUTOBUS ZMIEŚCI SIĘ WSZĘDZIE:  pisałam już kiedyś o tym jak się jeździ samochodem i autobusem na Malcie. Chcę tylko dodać, że jeśli widzicie bardzo wąską uliczkę, gdzie waszym zdaniem nie wejdzie samochód osobowy, to bądźcie pewni jednego, tą ulicą regularnie jeździ autobus. Tylko tyle i aż tyle. 
  •  PICIE PIWA W MIEJSCACH PUBLICZNYCH: tutaj mogę się oczywiście mylić, ale nie zauważyłam ludzi pijacych piwka na ławkach w mieście czy na dworcu autobusowym, co jest dla mnie normą zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. Pewnie dlatego przechodnie dziwnie patrzyli na mnie i moją Mamę, kiedy siedziałysmy z piwkiem na dworcu w Victorii, a potem pstrykałysmy zdjęcia naszym "CHŁOPAKOM". Cóż, co kraj, to obyczaj.  
  •   ZACHODY SŁOŃCA: uwielbiam zachody słońca, jednak u mnie w mieście często trudno ten widok wyłapać. Na Malcie i Gozo jest inaczej. Nieważne gdzie jesteś, zachód słońca będzie napewno spektakularny.
A może wy macie jakieś spostrzeżenia i chcecie się nimi podzielić? Zapraszam do komentowania! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz