środa, 30 listopada 2016

Dziwne/Ciekawe zwyczaje kulinarne z Malty/Strange/interesting receipts from Malta

 
 

Dziwne/Ciekawe zwyczaje kulinarne z Malty
***Post powstał w ramach projektu Klubu
Polki na Obczyźnie, http://klubpolek.pl/***
 
Kuchnia maltańska to mieszanka kuchni włoskiej, angielskiej oraz rodzimych tradycji. Nie znajdziemy w menu potraw, które wzbudzą nasze obrzydzenie jak np. pieczone insekty czy podsmażane węże. Nikt nie jada tu zgniłych jaj z martwą kaczką w środku, ani nawet śledzi marynowanych w garnku zakopanym pod ziemią. Jest jednak kilka potraw, które mogą wzbudzić na pierwszy rzut oka zdziwienie. Nie są to potrawy znane w moim świecie tzn. w szeroko pojętej Europie Środkowej. Z przyjemnością prezentuję je poniżej, jednocześnie zaznaczając, że chodzi tutaj nie tyle o dania główne, lecz o desery.
·         Ciasto cukiniowo-czekoladowe, usłyszałam o nim przez przypadek, wdając się w rozmowę z napotkaną przykładowo kobietą w sklepie spożywczym. Kupowałam właśnie cukinię, upewniając się, że pochodzi z Gozo, kiedy ta zagadnęła mnie zapytawszy, co mam zamiar z niej przygotować. Tak otrzymałam w prezencie przepis na ciasto, gdzie warzywo
 w połączeniu z czekoladą, daje oszałamiający efekt.
 
·         Gulepp tal-Harrub, czyli syrop karobowy z whiskey jako dodatek do deserów, do herbaty, kawy czy też do picia na wzmocnienie. O drzewie karobowym i zastosowaniu jego owoców pisałam dawno temu. Aby przygotowac syrop potrzebujemy ok. 1 kg owoców karobu, 1 kg cukru, 1 łyżeczka zmielonych goździków. Gotoujemy wywar, który musi postac przez jedną noc, a nastepnie zostacć odsączony . Gotowy syrop jest przechowywany w słoikach lub szklanych butelkach w ciemnymi suchym miejscu.
 

 
·         Karamelli tal-Harrub, czyli karmelki z owoców karobu to tradycyjny maltański przysmak wielkanocny. Przygotowuje się go podobnie jak wspomniany wyżej syrop, tyle że jest to czysty ekstrakt, czyli zawartość wody jest minimalna. Schłodzony wywar wlewa sie do formy, aby nabrał kształtu albo cukierków, albo prostokątnych kawałków jakby z  ciasta.
 
·         Qaghaq Ta’ L-Ghasel – miodowe obwarzanki, ten deser jest z kolei charakterystyczny dla świąt Bożego Narodzenia na Malcie. Obwarzanki nie były by w żaden sposób niezykłe, gdyby nie nadzienie z dżemu, melasy, skórki pomarańczowej i cytrynowej  lub w innej wersji zamiast melasy jest ..syrop karobowy. Dzięki takiemu nadzieniu obwarzanki mają niepowtarzalny smak. Jedni go kochają, inni nienawidzą.
 
·         Granita tal-Bajtar – sorbet z owoców kaktusa, jak wspominałam w artykule o przyrodzie na Gozo i Malcie, kakutus i jego owoce cieszą się tam dużą popularnością. Stąd tez na maltańskim stole znajdziemy marmolade z owoców kaktusa, likier z tychże owoców oraz same owoce, które rosną dosłownie wszędzie i można je kupić nawet w maltańkim LIDLU. O ile marmolada do mnie w ogóle nie przemawia, to kocham świeże owoce kaktusa, nawet jeśli ich małe kolce wbijają mi się w ręce i wargi.
 
·         Likier z owoców karobu, były ciastka z nadzieniem, był syrop, czas na likier. Jego smak jest charakterystyczny. Polecam na zimno z lodem i Kinnim albo z colą. Jego smak odrzuca wielu moich znajomych, ale ja jestem nim oczarowana.
 
Nie bójcie sie spróbować któregoś z wymienionych wyżej specjałów w przypadku urlopu na Malcie. Mogą was pozytywnie zaskoczyć!

 
 
 
Strange/interesting receipts from Malta
 
***Post has been created in line with project organized by Club of Polish Women in Outland, http://klubpolek.pl/***
  The Maltese cuisine is a mix of Italian, English and national receipts. We won’t find on the Island any disgusting food like grilled insects, monkey meat or anything similar, what would be for most of us very exotic and interesting, but not eatable at all. Nevertheless on Malta and Gozo we can find some strange dishes or better to say sweets, which may surprise you.
The short list with description as per below:
 ·         Zucchini-chocolate cake: yes, you read correctly, this is a recipe where zucchini, so a vegetable is mixed with chocolate and the taste is just perfect. I received this recipe from unknown lady in a small grocery shop. I was buying zucchinis and she asked what I’m going to prepare from them and so it started.
 
·         Gulepp tal-Harrub – Carob Syrup with whiskey, it is used for deserts or for tea or coffee and so on. To prepare it you need 1 kg carobs, 1 kg sugar and a teaspoon of cloves ground. All it is cooked with water and soaking overnight. Store in sterilized jars.
 ·         Traditional snacks characteristic of Easter are the sweet Karamelli tal-Harrub; similar ingredients as for carob syrup, but it is formed in a cake form and sell as slices or round ‘drops’ on Easter markets in almost every village.  




·         Granita tal-Bajtar – Prickly Pear Granita, as I mentioned descrybing Gozitan and Maltese nature, cactus is very common plant on Maltese Islands. They make jam of its fruits, they make liquor of it, they eat is as we eat apple and they make delicious desserts of it. I don’t like the jam, but the fresh cactus fruits are the best dessert ever, even if they have their tiny little thorns.
 
  ·         Carob liqueur, with specific dark flavor. The best way for drinking it is with Kinnie or coke and ice with a slice of lemon or lime. I personally love it, my friends hate it.
 
  ·        Qaghaq Ta’ L-Ghasel Honey Rings, traditionally bake for Christmas. You love them or you hate them. For filling you use treacle, jam, sugar, lemon zest, orange and tangerine or instead of treacle, you can use…carob syrup.
 
Once you are in Malta don’t be afraid to try any of mentioned specialties. They may surprise you!
 

 

środa, 23 listopada 2016

ALL I NEED IS... DIVING/WSZYSTKO CZEGO MI TRZEBA TO...NURKOWANIE








WSZYSTKO CZEGO MI TRZEBA TO...NURKOWANIE
 
Podczas gdy u nas 99,9% ludzi biegało w zimowych kurtkach i czapkach po ulicach, a w domach ogrzewanie zostało włączone na conajmnie trójkę, na Malcie panowała piękna słoneczna, październikowa pogoda. Sprzyjała ona nie tylko opalaniu  lub, w moim przypadku, spalaniu się na słońcu, czy też pływaniu w ciepłym morzu, lecz także nurkowaniu. Jako NIE-nurek, a jednocześnie żona instruktora nurkowania technicznego, mam zawsze swoisty dylemat. Ryzykować moje zdrowie psychiczne i zanurkowac z butlą, czy spokojnie nurkować sobie z maską na powierzchni? Oto jest pytanie. Ponieważ była z nami tym razem już po raz drugi moja Mama, miałam dobrą wymówkę, aby nie zanurzać się głębiej, a jedynie obserować to, co mieści sie na ok. 1,5-2 metrach, co jest zadaniem bardyo łatwym. Z drugiej strony zdjęcia mojego męża, nieliczne bo nie lubie fotografować, po raz kolejny zmusiły mnie do zadumy. Przecież ten podwodny świat jest taki piękny, nie trzeba schodzić nie wiadomo ile metrów w dół. Mimo wszystko nie przełamałam się, ale wszytkim odważnym polecam nurkowanie na Gozo i pokazuję kilka zdjęć autorstwa mojego i mojego męża.
underwater  selfie :-)


ALL I NEED IS... DIVING

When the most European were wearing winter clothes and the heating was put on level 3 in 99,9 % of apartments, in Malta we were still enjoying nice, sunny, October weather. This is a perfect weather not only from lying in the sun or swimming, but also for diving. As NO-GO-DIVER on the one side, but the wife of technical diving instructor on the other side, I’m always having very hard decision to take. Dive or not dive? That’s the question. To be honest I’m afraid of going deeper with a bottle on my back, that’s why I rather stay on the surface and do nose-diving. In Gozo it’s really enough to see the wonderful underwater live on depth of 1,5-2 meters. My husband took this time some pictures, which I can show you, normally he hates photographing, but I forced himJor better to say convinced him, hahah. For everyone who wants to try this sport, I can recommend Gozo. Just take a look of the pictures !

 
 
 
 
 


sobota, 12 listopada 2016

Short information about maltese flora/Krótka informacja o maltańskiej florze


Krótka informacja o maltańskiej florze
Podróżując tym razem na Maltę, a wyrażając się precyzyjniej na Gozo, postawiłam sobie za cel dokładnie sfotografować florę tej wyspy. Dzieki lokacji jako wybrałam, nie było to wcale trudne zadanie. Wystarczyła mała wycieczka na skały, aby odkryć wiele dotad nieznanych mi roślin. Mówi się, że na Malcie i Gozo oraz Comino wsytepuje ponad 1.100 różnych gatunków roślin. Wiele z nich, na przykłąd czarna orchidea miniaturowa, są bardzo rzadkie i trudno je spotkać. Inne widac na każdym rogu ulicy, w miastach i na wsi.


 Napewno każdemu z Was podczas wizyty na Malcie rzucą się woczy następujące rośliny: Carpobrotus edulis dla którego niestety nie znalazłam polskiej nazwy, ale z ang. i niem. nazywa sie go palcem wiedźmy, czy też Hottentot-fig, kaktusy z ich jadalnymi owocami, drzewo karobowe, drzewka oliwne, tymianek oraz wiecznie zielone krzewy. Od roku 1971 rośliną narodową Malty jest Widnet il-Baħar, łac. nazwa Cheirolophus crassifolius, polskiej nazwy podobnie nie znalazłam. Należy do rodziny astrowatych i jak dla mnie ma kwiat podobny do kwiatu ostu. Oceńcie sami, patrząc na poniższą fotografię. Narodowym drzewem Malty jest zaś l-Għargħar, po polsku cyprzyk czteroklapowy z rodziny cyprysowatych. Jeśli chodzi o to drzewo jako ciekawostke moge podac, że jest wspomniane w Biblii, w Apokalipsie św. Jana. Było i jest bardzo cenione, ponieważ jego drewno jest ciemne i twarde, co czyni je idealnym do wyrobu luksusowych mebli. 

Cheirolophus crassifolius
Wszystkim, którzy władają jezykiem angielskim i chcieliby dowiedzieć sie czegoś więcej o roślinnosci Malty odsyłam do strony http://www.maltawildplants.com/ , która jest bardzo dobrze przygotowana i zawiera wiele cennych informacji dla miłośników przyrody. 
Moją ulubioną rośliną, rosnąca na Malcie są miniaturowe orchidee. Do tej pory udało mi sie spotkać dwa jej gatunki, biały i różowy, niestety zdjecia nie sa najlepszej jakości, ale myślę że można coś na nich mimo wszytko zobaczyć. Nie jestem pewna, ale patrząc na listę roślin chronionych na Malcie mam nieodparte wrażenie, że pod ochrona jestwiększość z nich. 

Na Malcie rośnie także ok. 400 rodzajów grzybów, jak można przeczytać na podanej wyżej stronie internetowej, co stanowi dla mnie niemałe zaskoczenie. 
 Polecam wszytkim piesze wedrówki po Malcie oraz szczególnie po Gozo, gdzie takich zielonych miejsc długo szukac nie musimy. Warto odetchnąć od zgiełku wielkiego miasta i podziwiać naturę na maltańskich drogach i bezdrożach. Wstawiam kilka fotografii, aby pokazać, co ma na myśli, pisząc o pięknie maltankiej natury i roślin. Oczywiście to, jakie okazy zobaczymy jest zależne od pory roku i miejsca, które odwiedzamy.

Short information about maltese flora
Visiting Malta or to be exact Gozo this year I wanted to take pictures of the plants of the islands and known the flora better than before. Thanks location which we choose it was not complicated at all, so now I can share with you some pictures and some pieces of information. As I wrote once on Malta, Gozo and Comino we can find about 1.100 different plants. About 700 of them are indigenous, over 200 are introduced species, and a few (about 25) are endemic or sub-endemic. The plants which can be seen on every city or village corner are for instance: carob tree, cactus opuntia with his delicious fruits or Hottentot-fig. Other one like miniature orchids are rare to see. All in all the plants which you will see depends on the place you are visiting and the season of course. 
Since 1971 Maltese centaury, Maltese rock-centaury or Widnet il-Baħar is the national plant of Malta, you can see it on one of pictures. Malta has also a national tree which is Tetraclinis, also called arar. The wood, known as thuya wood or citron wood, and historically also known as thyine wood, is used for decorative woodwork, particularly wood from burls at the base of the trunk. This tree has been also mentioned in the Bible. 

 If you want to learn more about plant world of Malta , visit http://www.maltawildplants.com/, Website which I like the most.

Anyway my favorite plant of Malta are miniature orchids. Since now I have seen only 2 kinds of them: the white one and the pink one. Unfortunately taken pictures are not top quality. Maybe next time with better camera;)

 
 With my pictures I would like to encourage you for having a walk through fascinating world of Malta’s and Gozo’s nature, where you can relax and tank new energy.

niedziela, 6 listopada 2016

Some facts about Gozo/Kilka faktów o Gozo




Some facts about Gozo


As you know we spent out last big Malta holiday not on the main Island, but on Gozo. That’s why the next post on my blog will be dedicated mostly to Gozo, encouraging you for longer than only one-day-trip through the Island of Calypso. 


 What is the difference between Gozo and Malta? I tried to list the most obvious contrasts:  


Gozo is much greener than Malta, this is connected not only with urbanizing grade, but also with some  small climate differences between the islands( like soil quality and so on).  


Gozo is an agriculture island: fields are everywhere and it’s easy to notice that Gozo is proving fresh vegetable to Malta.


Extensiveness of Gozo’s landscape in general. Easy recognizable from any a church tower .

Less cars than in Malta(excluding Rabat, the capital of Gozo). 


More quiet corners, like small villages on Gozo, where you can find mostly local people.

Diving paradise: diving centers from Malta are offering diving mostly on Gozo. Even beginners can have lots of fun and see fishes and underwater plants!


People are not in a hurry, they have time and are not looking at the clock all the time.

Locals like to have chat with tourist, about live in general, about Gozo, giving some interesting  tips and insider information. 


Gozo was said to be very safe place: locals used not to lock the house doors. Now it has change a little bit due to globalization and political changes in our world. But sitting in a restaurant you do not need to hold you bag all the time, locals will definitely not steal anything from you. 


Prices of some products or services are lower than in Malta.


Not too many big shipping centers which do not match with natural landscape of the island. The most ugly thing is LIDL in Rabat(Victoria).  I’m giving no comment for the location of this store.

More possibilities to see the unique traditional culture of Maltese islands like craftsmen, lace makers, goldsmiths and so on. 



Perfect place for walking, summing, relaxing in the sun. Even if you are living in the central part of the island, you need only maximal 20 minutes to be on the sea side and enjoy the blue water. 


Historical attractions like Ġgantija temples already described by me on this blog, Calypso Cave, Xewkija Rorunda, Xagħra Stone Circle which is an underground funerary complex and much more.

The capitol of Gozo-Rabat(Victoria) is busier than other cities and villages, but it’s still not so loud and overcrowded like Valletta.


Proud stronghold of Gozo-Iċ-Ċittadella-has been renovated thanks money from EU and opened lastly presenting new dimension of gozitan history. I was amazed and positively surprised, as I have seen Citadel before this works and the difference is just huge! 


Most tourist get “infected” by the gozitan life-style: no hurry, enjoying daily activities like for instance drinking morning coffee.


Quality of buses in Gozo has improved! Of course, we can still have situations that the bus is coming with 10-15-30-mitute delay, but during the whole stay we noticed only about one delay, what is kind of record!


Kilka faktów o Gozo


Jak wiecie nasze ostatnie “wielkie maltańskie wakacje” spędziliśmy nie na głównej wyspie, lecz na drugiej co do wielkości wyspie Gozo. Z tego powodu kolejne wpisy będą poświęcone w większości właśnie Wyspie Kalipso. Mówiąc zupełnie szczerze nie znalazłam w Internecie zbyt wielu informacji po polsku o Gozo, więc tym bardziej cieszę się, że mogę wszystkim zainteresowanym przybliżyć tą wspaniałą wyspę, często  odwiedzaną jedynie przy okazji jednodniowych wypadów. Poniżej krótka lista z najważniejszymi różnicami pomiędzy Gozo i Maltą:


 Gozo jest bardziej zielone od Malty. Istnieją także niewielkie, lecz decydujące różnice klimatyczne pomiędzy tymi wsypami(jak jakość gleby).


  Gozo to wyspa na której kwitnie rolnictwo: wszędzie można znaleźć pola uprawne z typowymi warzywami, które Gozo dostarcza na Maltę jak bakłażany, cukinie, kapusta, sałata, ogórek itd. 


Rozległość krajobrazu Gozo; wyspa nie jest tak mocno zurbanizowana jak Malta, wobec czego patrząc na Gozo przykładowo z wieży kościelnej widzimy “bezkresne” pola,  latarnie morskie, obiekty sakralne, farmy, a wszystko to poprzecinane wstęga dróg. 


Mniej samochodów I na Malcie, a co za tym idzie mniejszy ruch( nie dotyczy stolicy Gozo). 


Cisza I spokój, których często próżno szukać na Malcie. Na Gozo wiąż znajdziemy miejsca, gdzie turyści zapuszczają się jedynie przez przypadek np. Żebbuġ.


Raj dla nurków zarówno tych zaawansowanych, jak i poczatkujących. Centra nurkowe na Malcie oferują głównie wypady na Gozo, co mówi samo za siebie. 


Ludzie nie żyją w pośpiechu, nie spoglądają ciągle na zegarek, czy ekrany telefonów komórkowych, życie toczy się swego rodzaju leniwym rytmem.


Mieszkańcy Gozo lubią konwersować z turystami na najróżniejsze tematy; o życiu, o różnicach międzypaństwowych, dają ciekawe wskazówki, co warto jeśc, co warto odwiedzić itd. 


Gozo należało kiedyś do miejsc, gdzie ludzie nie zamykali domów wychodząc po zakupy. Dzisiaj trochę się to zmieniło ze względu na postępująca globalizację oraz obecna sytuacje polityczna w Europie. Mimo to siedząc w restauracji nie musimy trzymać naszej torby na kolanach i obserwować jej rzez cały czas. Nikt z mieszkańców Gozo na pewno nie pokusi się na nasz dobytek. Co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. 


Ceny niektórych usług I produktów są niższe niż na Malcie. 


Nie ma tutaj ogromnych centrów handlowych “co 100 metrów”. Najbardziej obrzydliwym budynkiem, który psuje krajobraz Gozo jest nowy sklep LIDL na obrzeżach Rabatu(Victorii), Okropność! Nie komentuję jego położenia. 



Więcej okazji oby zobaczyć rzemieślników i wytwórców przy pracy, która nie jest wykonywana na pokaz, jako atrakcja turystyczna.  


Idealne miejsce dla wszystkich lubiących piesze wędrówki, pływanie, plaże, surfing, łodzie i inne sporty wodne. Nawet mieszkając w centrum wyspy potrzebujemy nie dłużej niż 20 minut aby znaleźć się na wybrzeżu.


Atrakcje o znaczeniu historycznym jak opisana przeze mnie jakiś czas temu  Ġgantija temples, wybudowane przez Ginantów, jaskinia Kalipso (obecnie zamknięta dla turystów),  słynna rotunda w miasteczku Xewkija, czy też Xagħra Stone Circle , podziemny kompleks cmentarny. 


Stolica Gozo -Rabat(Victoria) jest dużo bardziej zatłoczona i zatruta spalinami niż małe miasteczka  i wioski, jednak nawet tutaj nie musimy przepychać się przez takie masy turystów jakie spotykamy w Vallettcie.


Dumna twierdza Gozo -Iċ-Ċittadella- została ostatnio odnowiona, dzięki wsparciu finansowym z UE I można ją teraz podziwiać w całkiem innym, łączącym tradycję z nowoczesnością, kształcie. Byłam zaskoczona, czego tam dokonano i zachwycona nową Cytadelą, którą póki co można zwiedzać zupełnie za darmo(oprócz muzeów na jej obszarze).
  

Większość turystów „zaraża się” stylem życia na Gozo, dzięki czemu nigdzie się nie spieszą, cieszą się małymi rzeczami, jak mocną poranną kawą na tarasie nadmorskiej kawiarenki, spacerują, odkrywają, że bez pośpiechu nawet skromny posiłek smakuje lepiej. 


Jakość usług transportowych na Gozo znacznie się poprawiła (albo mieliśmy nieprzerwany ciąg szczęścia!!). Pisałam kiedyś o braku punktualności autobusów, o nieregularności kursów itp., jednak tym razem nasz autobus był spóźniony tylko jeden raz, co jest swoistym rekordem!