niedziela, 31 lipca 2016

Harbour Cruises Malta(Valletta and 3cities)/ Rejsy wokół portu na Malcie(Valletta i Trójmiasto)

Harbour Cruises Malta (Valletta and 3cities)
Location: up from Sliema Ferry
I would like to recommend to you harbor cruises from Sliema Ferry through seaside of Valletta, the Grand Harbour and seaside of 3cities. Three cities are Vittoriosa (Birgu) Senglea and Cospicua. They are situated next to Valletta, you can simply see them looking from Upper Barakka Gardes “on the other side”. One of the Malta’s Harbour is located in this area. Thank the cruise you will see many interesting things and have a general overview of this area.
By this opportunity I would like to mention that Poland, my homeland, also have 3-cities, which are Gdańsk, Gdynia and SopotJ 
Sliema
 Place of interests on the cruise:
·         Manoel Island(see related posts on my blog) and Yacht yard;
·         Seaside of Valetta;
·         The Grand Harbour (il-Port il-Kbir);
·         The upper Barrakka gardens;
·          Kordin ( Corradino ) heights with grain silos, cranes and cargo shipping;
·         Senglea peninsula;
·         Dockyard Creek;
·         Fort St Angelo;
·         Lower Barrakka gardens;
·         Many big ships docking in the Grand Harbour;
·         Vallettas 360 degrees panorama
(and more)

Tickets are available from various cruises companies, there is actually no difference in price for standard Harbour Cruise(without drinks or dinner). Conditions are as follow (status of the year 2016):
Adults:  €17.00
Children under 12 years: €14.00
Children under 4 years: FREE of charge
Once you are lucky, you can even get a special offer like 2 for 1 or similar. Going through the boulevard of Sliema, you will meet many people offering you the cruise/asking if you want to buy a ticket. Please be nice and sympathetic: they just want to earn some money, as the concurrence on this market is really strong. If you say NO, they understand it. They do not want to take the piss out of so. JJust doing their job, please think about it.  And the cruise itself is great! Just take a look of my pictures and imagine yourself enjoying the cruise, sitting in the sun and relaxing.



Rejsy wokół portu na Malcie(Valletta i Trójmiasto) 
Lokalizacja:
Sliema, przystanek „Prom Sliema”
Jeśli macie ochotę zobaczyć Vallettę z innej perspektywy, Wielki Port ( ang. Grand Harbour, malt. Il-Port il-Kbir) oraz maltańskie Trójmiasto(Vittoriosa (Birgu) Senglea I Cospicua) oraz wiele więcej, mogę wam polecić rejs po porcie nazywany Harbour Cruise. Bilety można kupić na wybrzeżu Sliemy. Proponuję wysiąść na przystanku „Sliema Ferry” i iść w stronę The Point Shopping Mall wzdłuż promenady, albo wysiąść jeden przystanek dalej i iść „w dół” promenady kierując się w stronę Gziry. W tym rejonie znajdziecie wielu sprzedawców biletów. UWAGA: ceny biletów zasadniczo nie różnią się od siebie, więc nie bójcie się kupić rejsu od pierwszego napotkanego sprzedawcy.
 
Ceny na rok 2016 były następujące:
Dorośli: 17, 00 EUR
Dzieci do 12 roku życia: 14,00 EUR
Dzieci poniżej 4 roku życia: darmowy przejazd
Co można zobaczyć podczas rejsu:
·         Manoel Island (o której niedawno pisałam na blogu, zapraszam do przeczytania nieco starszego posta) oraz Port Jachtowy;
·         Wybrzeże Valetty;
·         The Grand Harbour (il-Port il-Kbir): czyli wspomniany już Wielki Port;
·         The Upper Barrakka Gardens, o których była mowa w poście “Ogrody Valletty”;
·          Kordin ( Corradino ) więzienie wojskowe na wzgórzu w miejscowości Paola;
·         Półwysep Senglea;
·         Cumujące porcie statki i platformy do rozładunku towarów oraz dźwigi;
·         Fort St Angelo;
·         Lower Barrakka Gardens, o których była mowa w poście “Ogrody Valletty”;
·         Wiele statków wycieczkowych cumujących w Vallettcie;
·         Panoramę Valletty (360 stopni wokół Valletty)
(i wiele więcej)

Chciałabym także zaapelować do wszystkich o wyrozumiałość do ulicznych sprzedawców biletów na promenadzie w Sliemie. Zdarzy się, że zostaniecie zagadnięci kilkakrotnie o chęć kupna biletu na rejs. Uprzejma odmowa nic nie kosztuje, jeśli nie jesteście zainteresowani. Pamiętajcie, że ci ludzie jedynie wykonują swoją pracę, nie chcą was oszukać, po prostu chcą zarobić na swoje utrzymanie w czasach naprawdę dużej konkurencji w tej branży. Uśmiech i uprzejma odmowa jeszcze nikogo nie zabiły.




Popatrzcie na kilka zdjęć z rejsu i zastanówcie się, czy macie na niego ochotę. Myślę, że to niepowtarzalna okazja aby spojrzeć na tą część Malty nie z lądu, ale z zupełnie innej perspektywy, jaką daje nam rejs statkiem. Wyobraźcie więc sobie, że siedzicie na jego pokładzie, w przyjemnym słońcu i podziwiacie piękno Malty.

środa, 20 lipca 2016

Driving car in Malta and Gozo/Jazda samochodem na Malcie i Gozo


Founded in Sliema on one of the parking cars!

Driving car in Malta and Gozo

Last Saturday we had some guests asking about spending holiday in Malta. They wanted to live in quiet hotel, swimming in the blue see and…rent a car to have a look of both islands. The last wish of them shocked me so much, that I began to laugh. Why? Do you know Maltese way of driving? We do. As already explained Malta and Gozo are not flat islands, like a pancake. There are cliffs and rocks and constantly going up and down. The bus drivers of Malta might take part in F1 competition and…win it without problems! They are driving really crazy, but they will always bring you safe to the next stop. Car drivers are using very often mobile phones and speeding or slowing down without a reason. Another fact is…Maltese are driving on the FALSE side of the street, from our European point of view, just like British people.

Even the Times of Malta made newly a research via questionnaire under title: What is Maltese drivers’ worst trait? You can simply take a look of it below. Gozo is not as much crowded and overfilled with cars as Malta, but the way of driving is just the same. Buses, taxis, normal people, all are having the same way of driving which I would describe with very fast, like in the well-known film TaxiJI think this driver took some drive lessons in Malta or Gozo.

I don’t want to exaggerate, but driving through Malta is not easy (in my opinion there are too many cars in Malta, polluting the environment) from many reasons, so if you really do not need it, just leave it, enjoy your holiday and let the other drive for you.
Strome maltańskie ulice, tu 3-Cities.

Jazda samochodem na Malcie i Gozo

W poprzednią sobote odwiedzili nas znajomi, zainteresowani wyjazdem na Maltę. Chcieli mieszkać w cichym hotelu, pływać w błekitnej wodzie oraz...wypożyczyc samochód, aby móc zjeździć obie wyspy. Ich ostatnie życzenie wprawiło mnie w takie osłupienie, że zaczęłam się histerycznie śmiać. Dlaczego? Czy znacie maltański spoób jazdy? My tak I to bardzo dobrze! Jak juz kiedyś pisałam ani Malta ani Gozo, nie są płaskie jak przysłowiowy naleśnik, lecz pofałdowane. Ciągle mamy do czynienia z jakimiś wzniesieniami, klifami, skałami, pagórkami. Moim zdaniem kierowcy maltańskich autobusów, mogliby z biegu wystartować w konkursie Formuły 1...i wygrać. Wierzcie mi, to kierowcy o naprawdę silnych nerwach i żołądku, którzy dowiozą Was wszedzie w tempie błyskawicy. Kierowcy samochodów używają często telefonu komórkowego podczas jazdy, bądź niespdziewanie przyspieszają lub zwalniają. Czasami myślę, że kierowca z filmu TAXI ćwiczył pod okiem Maltańczyków.W związku m.in. z duża ilością wypadków The Times of Malta zorganizował ostatnio ankietę, co jest najgorszym zachowaniem kierowców. Wygrały rozmowy przez telefon!
Lepiej pojechać autobusem, najlepiej piętrowym:) Tutaj było mi trochę zimno na górze(grudzień).

Co do Gozo, to na wyspie nie ma aż tak wielu samochodów, a tym samym spalin, jak na Malcie, jednak styl jazdy pozostaje ten sam. Jadąc swego czasu taksówką do Victorii po obfitym obiedzie, zmówiłam wszystkie znane mi modlitwy. Podróż trawała niecałe 10 minutu, a ja czułam się jak po godzinnej przejażdźce na rollcosterze.  Nie chce tutaj przesadzać i straszyć potencjalnych klientów wypożyczalni samochodowych, lecz jeśli nigdy nie jeżdziliście po złej stronie drogi, jak odbieramy ruch na Malcie i w UK, my Europejczycy z kontynentu, oraz nie potraficie jeździć na przemian po górach i dolinach, lepiej pozwólcie innym prowadzić. Wsiądźcie do autobusu, taksówki, dorożki i rozkoszujcie się wakacjami.
Pagórki na Gozo
 

piątek, 15 lipca 2016

Old good times: or living in Malta in the past/Stare dobre czasy: albo życie na Malcie w przeszłości


 Old good times: or living in Malta in the past
Looking at the old postcards I feel very often melancholic. Maybe it’s about my nature/character or maybe I just cannot accept that some products, phenomena, smells, words or even human feelings might disappear forever. Even if I’m thinking about 80. and 90. I feel sometimes really sorry, this time we never come back. Anyway I would like to show you some facts about living in Malta some time ago and show some pictures, on which the time was trapped.

 The first thing, which was for me also not really obvious, is the fact; there was a time when Maltese housewives hardly left their homes except for visiting church! Due to this everything for home needs like water, food and so on was brought to them by hawkers or pedlars. They were visiting the cities frequently and were very noisy going through the streets, that everybody could hear them.




   
Some hawkers were coming only in the morning like the one with milk or cheese, as because of no fridges (yes, really!) and high temperatures on Malta they want to sell their products fresh. Fish hawkers were in demand especially on Fridays due to religious instruction not to eat meat from Catholic Church. Another interesting thing is the tradition I also know from my grandparents! Before cutting a new loaf the Maltese used to kiss it and make the sign of the cross on it from respect to daily bread and holy bread as flesh and blood of Jesus. Just like my grandma and grandpa far away from Maltese shore! 

 

The last, but not the least interesting fact is about cooking. As I already wrote, since XVII th century the trees on Malta have been continuously deforested. That was the reason for lack of wood. Facing these problems Maltese housewives invited new way of cooking, with use of special stone, named KENUR. Food was placed in earthenware pots over a little stone hearth which needed constant tending and fanning. It took obviously more time to cook, but the aroma of slow cooking on kenur cannot be compare with nothing else. Well, the cooking was slower than today, just like human living art centuries ago…Anyone who is interested for more historical facts connected with tradition can also read one of my very first posts about traditional Maltese costume named Faldetta.

http://www.ak-ansichtskarten.de/ak/index.php


Stare dobre czasy: albo życie na Malcie w przeszłości

 Patrząc na stare pocztówki, często czuję melancholię za czasami, które minęły. Nie wiem, czy byłyby dla mnie lepsze, czy gorsze, nie staram się sobie wyobrazić kim bym była, co bym robiła, ani gdzie mieszkała. Chodzi bardziej o jakąś niezrozumiałą tęsknotę, którą odczuwam również,  myśląc o latach 80. czy 90. Nie będę oryginalna, kiedy napisze, że wiem, iż  pewne rzeczy, zjawiska, produkty, zapachy, słowa i nawet zachowania ludzkie, nigdy już nie wrócą. Może wynika to z mojej emocjonalnej natury, a może staram widzieć w przeszłości same zalety, bo boję się stawić czoła niedalekiej przyszłości. W każdym razie chciałabym opowiedzieć wam kilka słów o życiu na Malcie w poprzednich stuleciach i pokazać stare pocztowki, na których czas się zatrzymał.


Dawno temu, maltańskie kobiety bardzo rzadko opuszczały dom, zaś wszystkie zakupy były im dostarczane przez domokrążców/ulicznych sprzedawców, którzy pojawiali się o określonym czasie, często można było także umówić się na dostawę iduwidualnie. W zależności od produktu, pory odwiedzin wspomnianych wyżej przedawców były bardzo różne. Pamietać należy, że lodówka nie jest jakimś znowu bardzo starym wynalazkiem, a temperatury na Malcie do najniższych nie należły i nie należą. Sprzedawcy mleka oraz kozich serów i masła, zjawiali się więc na ulicach z samego rana, zaraz po dojeniu, aby ich produkty się nie zepsuły.  Handlarze ryb pojawiali się w zasadzie codziennie, najważniejszym jednak dniem sprzedarzy był dla nich piątek, z racji obowiązującego katolików postu. Także w dni świąteczne,lub krótko przedtem, mogli oni dużo zarobić, z racji obowiązującego religijnego zakazu jedzenia mięsa. Co ciekawe wielu z tych domokrążców było kobietami, które towary nosiły w koszu na głowie, aby mieć wolne ręce.

Jeśli chodzi o sprzedawców mięsa, często oferowano żywą kurę czy królika, zwierzę zabijano zaś i obdzierano ze skóry na miejscu, na życzenie kupującego. Musiał to być naprawde niemiły dla oka spektakl. Co dla mnie osobiście jest bardzo ciekawe, bo znam ten zwyczaj od moich dziadków, na Malcie kiedyś przed pokrojeniem bochenka chleba,robiono na nim znak krzyża nożem i całowano go.
Miało to zwiazek z wielkim szacunkiem do chleba jako codziennego pokarmu oraz z porównaniem chleba do ciała Chrystusa, jakie miało miejsce podczas ostatniej wieczerzy oraz mszy świętej w kościele katolickim. Kolejną ciekawostką jest tzw. KENUR.
Ponieważ na Malcie praktycznie od XVII wieku, czyli wielkiej wycinki lasów porastajacych wyspę, ciągle brakowało drewna na opał, a nikt jeszcze o kuchenkach gazowych i elektrycznych nie myślał, należało znaleźć sposób na oszczędne gotowanie.
Tak narodziło się slow cooking, czyli powolne gotowanie, polegające na umieszczeniu jedzenia w garnku fajansowym na kamieniu kenur. Pod naczyniem rozpalano ogień. Kenur wymagał siagłego wachlowania oraz opieki, aby żar nie wygasł. Udało mi sie znaleźć mały obrazek tego kamienia, abyście mogli sobie lepiej wyobrazić tą metodę gotowania. Oprócz wspominaych wyżej ciekawostek, pragę odesłać wszytkich zainteresowanych do jednego z pierwszych postów na tym blogu, traktującego o stroju ludowym Maltanek/Faldetta., który obecnie cąłkowicie zanikł i z tego, co wiem nie jest nawet noszony przy jakichś specjalnych okazjach, ale co do tego nie mam pewności.





 

czwartek, 14 lipca 2016

Typical for Malta? Few pictures/ Typowa Malta? Kilka ujęć





Newly I received some mails with question, if I could input on my blog some photos showing „typical Malta” . Well, now you can take a lookJ
 
***
Ostatnio dostałam kilka maili z zapytaniem, czy mogłabym wstawić kilka zdjęć na bloga, pokazujących “typowa Maltę”. Proszę bardzoJ











środa, 13 lipca 2016

Chapel of Bones (Valletta) and its story/Kaplica z Kości (Valletta) i jej historia

Chapel of Bones (Valletta) and its story
Location: Triq it-Tramuntana, Valletta
 Have you ever heard about places like Kostnice in Kutna Hora, Czech Republic or Capela dos Ossos in Évora, Portuga ? If not I will give you a hint: both places are Chapel of Bones. If you are wondering if this are animal bones or just kind of ‘weird name’, then the answer is no. Both chapels are build/decorated with use of human bones. Similar Chapel was once in Valletta, but it was unfortunately destroyed by aerial bombardment during World War II.

The history of this mysterious and scary Chapel goes back to XVII th century, when it was built by the knight Fra Giorgio Nibbia. As we can see on old postcards and pictures, the walls of the chapel were covered with human skulls, bones and even complete skeletons (!). If you take a look of the second picture, you will see the Death himself (or herself?!) looking at visitors of the Chapel from the wall. Chapel of Bones was the chapel of the cemetery of the Sacra Infermeria (the former hospital of the Order of St John). What might be interesting for you, the Sacra Infermeria has been restored and now is in use as…. Mediterranean Conference Centre( my colleagues were already there on a fair!).

 Many years the ruins of the Chapel were demolished, but after all that about 2015 the area have been cleaned, what we can read in The Times of Malta. I do not know if Maltese heritage authorities have any idea what do with this place. Rebuild of the chapel, seems not to be possible these days due to controversies connected with using human bones as a material. The only thing I know, the ruins and their history might be interesting for all loving this kind of scary stories/ creepy places and all kind of mysteries.

More about the topic:
(2012 demolished ruins of the Chapel)

(2015->information about clearing the area)
Źródło zdjecia : The Times of Malta

Kaplica z Kości (Valletta) i jej historia
Lokalizacja: Triq it-Tramuntana, Valletta
Kto z was słyszał o takich miejscach jak Kostnice w miejscowości Kutna Hora w Czechach, czy też Capela dos Ossos w mieście Évora, w Portugalii ? Jeśli są to dla was całkiem nieznane miejsca, to naprowadze was na właściwy trop: oba posiadają Kaplice z Kości. Teraz pewnie zastanawiacie się z czyich kosci, ponieważ nie jest to taka oczywista sprawa. Nie chodzi tutaj jednak ani o kości zwierzęce, ani o żadne przejęzyczenie w nazwie. Do budowy i dekoracji obu kaplic, jak i słynnej Chapel of Bones w Vallettcie, użyto ludzkich kości. Co się tyczy Valletty to oprócz pojedyńczych kości i czaszek, ściany udekorowano nawet kompletnymi szkieletami! Chapel of Bones nie przetrwała niestety do naszych czasów, ponieważ została zburzona w czasie bombardowań Malty podczas II wojny światowej.
Kaplice z Kości w Valettcie zbudował w XVII wieku rycerz zakonu Fra Giorgio Nibbia. Miała ona miedzy innymi być miejscem modlitw pielgrzymów. Wnętrze kaplicy znamy ze starych pocztówek(nie wiem, czy chciałabym otrzymać pozdrowienia na druku z takim wizerunkiem?!) oraz zdjęć.  Jeśli spojrzycie na drugi obrazek w wersji angielskiej, zauważycie że z jednej ze ścian na odwiedzających, czy też modlących się, spogląda Kostucha we własnej osobie.
Źródło zdjecia :  Wikipedia
Osobiście odwiedziłam jedynie Kutną Horę, gdzie kaplica zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie wyobrażam sobie samotnej modlitwy w takim miejscu, gdzie byłabym otoczona przez ludzkie szczątki. Z drugiej strony był to zapewne swoisty apel do wiernych, średniowieczne memento mori, ktore miało skłonić do zadumy nad własnym życiem i postępowaniem. Kaplica stanowiła wcześniej część cmentarza tzw. Sacra Infermeria, szpitala rycerzy Zakonu. Szpital odnowiono i znajduje się tam dziś Śródziemnomorskie Centrum Konferencyjne, gdzie moji koledzy z pracy byli niedawno na targach. Hmm...
Co do samej kaplicy, to jak donosił The Times of Malta jej ruiny leżąły długo zdewastowane i najprawdopodobniej dopiero w 2015 roku, doprowadzono je do porządku.
Wątpię, czy można myśleć o odbudowie tego typu kaplicy w dzisiejszych czasach. Wiem jednak, że jej ruiny, nawet jeśli bez kości i dawnego blichtru przerażających dekoracji, to ciekawe miejsce dla wielbicieli tajemnic i miejsc, które jednocześnie zachwycają i przerażają.

 


czwartek, 7 lipca 2016

Aquarium-alternative for rainy/hot days/ Akwarium-alternatywa na upalne/ deszczowe dni

http/www.aquarium.com.mtvisitpromenade-public-gardens


Aquarium-alternative for rainy/hot days

Location: Qawra, San Pawl il-Bahar
How to get there: Buses X3, 45, 186, 212, 221
Have you ever been interested in sea live? Do you know what makes a fish a fish or who’s eating who? Did you ever want to discover the exciting underwater word? Or your child is interested in any of these topics? Or the weather outside is too warm or too cold/rainy? For all this reasons, you may visit Malta’s National Aquarium a magic place for whole family.
The ticket prices are;
13 +   € 12.90 per person
60 +  € 10.90 per person
5 to 12 years  € 6.00 per child
0 to 4 years  free of charge

The Aquarium is located on the seaside, during our stay in St. Paul’s Bay I was passing it by, on my evening jogging tour. The weather was too nice to stay inside, but then after my short dive I just wanted to learn more about this unexplored world. The trip was great, I was happy like a small child watching the fishes.My husbad was not so excited, because due to his diving experience, most of this fishes have been seen by him in their natural enviroment. 

 Aquarium offers also scientific projects for children and teenagers or Diving Institute, where lectures related to the topic are being held. Just take a look of some pictures, but I have not input too much, as you need to win the impression yourself.



Akwarium-alternatywa na upalne/ deszczowe dni

Lokalizacja: Qawra, San Pawl il-Bahar

Jak się tam dostać: autobusy linii X3, 45, 186, 212, 221

Czy także interesujecie się tym, co kryje się w morzach i oceanach? Czy zawsze chcieliście spróbować nurkowania, ale do tej pory się nie udało? A może nie macie pomysłu jak spędzić deszczowy/zbyt upalny dzień na Malcie, lub czym zająć dzieci? Wtedy proponuję wycieczkę do Akwarium Narodowego. Położone w okolicy, gdzie hotele wyrosły jak grzyby po deszczu, jest łatwo osiągalne przy pomocy komunikacji miejskiej.

Także ceny biletów nie są tak wysokie jak w innych tego typu obiektach . Aktualne ceny, które znalazłam na stronie internetowej akwarium przedstawiają się następująco:

wiek 13 +    € 12.90 za osobę

wiek 60 +   € 10.90 za osobę

5-12 lat     € 6.00 za osobę

0-4 lata     wstęp darmowy

Wiele razy przebiegałam obok akwarium, kiedy mieszkaliśmy w sąsiednim mieście, podczas mojego wieczornego joggingu. Pewnego dnia, kiedy temperatury na zewnątrz nie dały mi żyć, wybraliśmy się w końcu na zwiedzanie. Byłam zachwycona jak dziecko, zwłaszcza że miałam już wtedy za sobą swoje pierwsze „zanurkowanie”! Mój mąż z racji doświadczenia( jest nurkiem) większość z tych ryb widział już „na żywo” tzn. w naturalnym środowisku, a nie „w uwięzi”. Polecam wszystkim którzy chcieliby dowiedzieć się odrobinę więcej o życiu podwodnym. W akwarium jest także Centrum Nurkowania, gdzie regularnie odbywają się ciekawe wykłady oraz kącik naukowy i dziecięcy. Wstawiłam jedynie kilka zdjęć, bo to co w sobie kryje akwarium na Malcie zobaczyć najlepiej na własne oczy.